wtorek, 29 maja 2012
Bobek - część pierwsza.
A mimo to powstał ten oto krótki kawałek czegoś.
Był wczesny wieczór. Enny dzielnie otworzyła zeszyt walcząc ze swoją naturą. To było silniejsze od niej. Od dawna wiedziała, że siła, która w niej drzemie kiedyś się ujawni. Nie chciała tego. Wiedziała, że nie będzie to nic przyjemnego. Jednak nie znała prawdy.
poniedziałek, 21 maja 2012
Nu siema.
Każdy może puszczać bąki, to ja mogę pisać bloga. (uwaga, szykuje się kolejny niewypał)A więc tak. Nazywam się srAnia i mam *dzieścia lat. ;)
Dzisiejsze wypociny dedykuję odcinkowi numer 49 meksykańskiej telenoweli pt. "Morze miłości".
Tak. To nie pomyłka.
Zaczęłam go oglądać jakieś 5 dni temu a wydaje mi się, jakbym oglądała go od początku.
Przedstawiam wam głównych bohaterów.
Piękny niczym plaster wczorajszej szynki na czerstwym chlebku Victor Manuel,
Nawet ładna Estrella,
Zakochana w Viktorze Manuelu kobieta o imieniu Coral, która straciła pamięć, (gorąca!)
I jakaś tam zołza Oriana.
No. Ale to nie jest najważniejsze.
Ujęło mnie (za stopę) to, że w tym serialu, tak to nazwijmy, bohaterowie naprawdę głośno myślą! Czaisz? Stoi sobie taka Coral, nie porusza ustami, a mówi i to swoje myśli mówi!
" Ach, Viktor Manuel mnie znów pokocha! Muszę zdobyć jego miłość!"
Ale tak jest przecież w każdym filmie.
Niezwykle ciekawe jest także to, że jeden z bohaterów tegoż serialu jechał sobie jechał autem i hamulce mu się nagle zepsuły. Skręcił w las i uderzył w drzewo grubości brzozy smoleńskiej i niemalże stracił życie! Samochód na złom, cały rozwalony, człowiek nieprzytomny. Jednak odzyskał siły i czołgał się w stronę ulicy. Miał szczęście! Akurat tą trasą jechał jego znajomy i pomógł mu, szarpiąc go, by jak najszybciej wrzucić do swojego samochodu i zawieźć do lekarza. Bo w Meksyku nie ma karetek.
Ale co lepsze. Jego dziewczyna z biednej wioski, gdy tylko się dowiedziała o jego wypadku szybko wybiegła z domu na klifie, zeszła po drabinie ubitej z belek i niemalże skręciła sobie nogę biegnąć po plaży w butach na 10 cm obcasie.
Ależ po co ona biegnie? On jechał do miasta aby to znaleźć swą dawną miłość, Orianę! Ale ona o tym nie wie. Ale ja o tym wiem. Bo tenże chłopak przed wypadkiem w scenie balkonowej głośno myślał.
Wracając do wątku gorącej Coral. Niezwykła dziewczyna naprawdę. Budząc się rano ma już makijaż, kolczyki w uszach długości 15 cm, wymodelowaną fryzurę i (no jakże by inaczej) buty.
Przecież w serialach nie można pokazywać stóp. Aktorzy nie mają stóp.
Ale ogólnie rzecz biorąc, serialek fajny. Polecam ludziom mającym dystans do tego i jakieś 2 metry do telewizora.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)